Wojna czy socjal? Klęska ideologii (archiwalny, 22.09 2015)
Społeczeństwo / Maj 15, 2017

Europa przeżywa prawdziwą inwazję imigrantów. Media donoszą, że ich liczebność idzie już w setki tysięcy. Jak wiadomo prym wiedzie ludność z Bliskiego Wschodu – przede wszystkim z owładniętej wojną domową Syrii. Standardowy obraz, jaki wyłania się z oficjalnego przekazu – to postać utrudzonego tułaczką uchodźcy, często ciągnącego za sobą równie utrudzoną rodzinę, chcącego jak najszybciej zdobyć schronienie, by rozpocząć nową, normalną egzystencję – bezpiecznie mieszkać, pracować i spokojnie żyć – tyle, że na przeszkodzie wciąż staje wszechobecna ksenofobia. Zaledwie szczątkowo, gdzieś zupełnie z boku i jakby wstydliwie, przedzierają się nieco inne informacje, przedstawiające ów obraz jako znacznie bardziej złożony. Oto 11. września br. jeden z portali internetowych przekazał wiadomość, że rodzina syryjskich uchodźców − dopiero co osiedlona na terenie parafii w Śremie – potajemnie uciekła do Niemiec. Śremska parafia, jako jedna z pierwszych w Polsce, odpowiedziała na apel papieża Franciszka o wzięcie w opiekę przez każdą lokalną wspólnotę wiernych, choćby jednej imigranckiej rodziny. Tamtejszy proboszcz żali się – „przecież otrzymali mieszkanie o przyzwoitym standardzie wraz z wyposażeniem, pracę, dzieciaki nawet dostały rowery, a wyjechali nagle – żeby choć list pożegnalny zostawili”. Natomiast pani z fundacji „Estera”, zajmującej się sprowadzaniem do Polski rodzin z Syrii, tłumaczy, że „tak nieracjonalne zachowanie” może…

Na referendum iść nie warto… (archiwalny, sierpień 2015 )
Polityka / Maj 15, 2017

Pan Piotr Duda – przewodniczący NSZZ „Solidarność” – zapytany przez reporterów o opinię w sprawie wrześniowego referendum 2015’, raczył stwierdzić, że już samo umożliwienie obywatelom ustosunkowania się do postawionych w nim pytań, powinno być powodem do powszechnej radości. Ja akurat się nie cieszę. Dla mnie zazwyczaj powodem do radości jest pozytywne rozwiązanie jakiegoś problemu, a nie samo jego postawienie – niezależnie od tego, czy pytano mnie przy tym o zdanie, czy też nie. Referendum, zapowiedzianemu na 6. września, próbuje się nadać poważną rangę – jakby inaczej – wszak to referendum prezydenckie. A przecież tak naprawdę u swego zarania był to zwykły chwyt „pijarowski”, na prędce wymyślony przez sztabowców Bronisława Komorowskiego dla ratowania słabnącego poparcia kandydata przed II turą wyborów. Pomysł − jak wiadomo − zawiódł, więc powinien trafić do lamusa, ale niestety ustępujący prezydent, chcąc wzmocnić swoją wiarygodność, zdążył go zadekretować. Będzie to kosztowało budżet państwa (podatników) ok. 100 mln. złotych oraz wymusi zaangażowanie ok. 200 tysięcy członków komisji obwodowych. W Polsce od lat taką mamy politykę, że nie liczy się „efektywność”, ale „efektowność”. Sprawujący władzę − tak naprawdę jej nie sprawują, a jedynie „zasiadają”, cały czas prowadząc kampanię pod następne wybory – ta zaś opiera się na sprawianiu dobrego…

Nowy ciekawy system podatkowy (archiwalny, kwiecień 2015)
Gospodarka / Maj 15, 2017

Od lat mówi się o potrzebie gruntownej reformy obecnego systemu podatkowego. Przez wiele środowisk ekonomicznych – w tym przedsiębiorców oraz przez większość zwykłych ludzi – jest on uważany za skomplikowany, wymagający permanentnego angażowania kadr z odpowiednim wykształceniem z zakresu rachunkowości, a na dodatek niestabilny, uznaniowy i kosztowny. Jak słusznie zauważył, żyjący na przełomie XVIII i XIX. wieku, wybitny myśliciel Jean-Baptiste Say – „nie ma dobrych podatków – są jedynie bardziej lub mniej złe”. Jednak te szczególnie źle obmyślane nie tylko nie przysparzają pieniędzy państwowej kasie, ale także hamują rozwój gospodarki i niepotrzebnie utrudniają życie obywatelom. Przygotowany nowy system podatkowy dla Polski, zawierający wreszcie oczekiwane zmiany, ma osiągnąć następujące cele: 1) ożywienie gospodarcze, 2) możliwie najdalej posunięte uproszczenie rozliczania zobowiązań podatkowych bez uszczuplania dotychczasowych wpływów do budżetu państwa, 3) obniżenie kosztów funkcjonowania fiskusa (dotychczasowa różnorodność podatków, ich stawek, ulg i odliczeń pociągała za sobą konieczność ciągłej rozbudowy aparatu kontroli i egzekwowania danin), 4) urealnienie uczestnictwa dużych podmiotów w płaceniu podatków (aktualnie przeszło 60 % takich firm wykazuje straty i w ten sposób unika płacenia CIT-u, niemała część ma także swoje centrale zarejestrowane poza granicami kraju, wpływy z CIT stanowią zaledwie ok. 5% dochodów budżetowych), 5) uwolnienie przeciętnego obywatela od nadmiernej i…

Pułapka płacy minimalnej z „burzą” w tle… (archiwalny, marzec 2015)
Gospodarka / Maj 15, 2017

Tym razem o tym, jak to przez niektórych „wolnościowców” zostałem niedawno utytułowany niewybrednym mianem „k**wy pejsatej”. Artykuł, który poniżej prezentuję został napisany przeze mnie dla jednego z lokalnych tygodników północnego Mazowsza (Tygodnika Ilustrowanego). Ponieważ publikacja nie była obwarowana przez tygodnik jakimiś prawami wyłączności, podkusiło mnie (sam nie wiem co…), żeby równocześnie z oddaniem do druku, umieścić go także na jednym z portali internetowych, szumnie określającym się jako portal „wolnościowców” i „prawicowców”. Ot, taki mały eksperyment. Ku mojemu zdziwieniu tekst wywołał wśród surfujących tam „wolnościowców” istną burzę. Wśród komentarzy posypały się niestety także liczne inwektywy – zostałem m.in. zaliczony do grona… „pejsów światowych”, a jeden z komentatorów nawet mianował mnie wprost „k***ą pejsatą”. Za „k***ę” może jednak tymczasem podziękuję, ale „pejsy” z chęcią zatrzymam, bo wystarczy spojrzeć na mój awatar, że u mnie każdy włos na wagę złota, a tu przecież od razu całe pukle do skroni dają i to jakie długie… Komentatorzy, jak wiadomo różne mają oceny i emocje, chociaż u tych „wolnościowych” sporo mnie zaskoczyło. Najbardziej jednak zaskoczył mnie sam administrator „wolnościowego” portalu, który po kilkunastu godzinach, pod osłoną nocy – nie dość, że zablokował ów artykuł, ale wręcz usunął go z mojego konta. Przywrócił dopiero następnego dnia przed…

Kto wymyślił obozy koncentracyjne? (archiwalny, styczeń 2015)
Społeczeństwo / Maj 15, 2017

Przy okazji obchodów 70-ej rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, znajomy przypomniał mi − oczywiście tak zupełnie na marginesie − że obozy koncentracyjne wcale nie są wynalazkiem niemieckich nazistów i to dopiero podczas II wojny. Oczywiście hitlerowcy są z obozami zagłady najbardziej kojarzeni z uwagi na skalę dokonywanego w nich ludobójstwa, a także na skalę jego okrucieństwa. Jednak pierwsze obozy koncentracyjne, czyli miejsca odosobnienia znacznej liczby ludzi nie mających wyroków, lecz z różnych względów uznanych za niewygodnych dla władzy – założyli Rosjanie dla konfederatów barskich. Zlokalizowane były na Ukrainie, Litwie i w Warszawie, a służyły jako miejsca tymczasowego pobytu zatrzymanych do momentu ich wywózki na Syberię. Podobne pojawiły się także na Kubie podczas antyhiszpańskiego powstania José Marti, które wybuchło w 1894r. Hiszpanie przetrzymywali w nich miejscowych chłopów podejrzewanych o pomaganie powstańcom. Pierwowzór obozu koncentracyjnego, w którym nie tylko przetrzymywano, ale też dokonano wyniszczenia znacznej liczby więźniów, świat zawdzięcza niewątpliwie Anglikom. W okresie II wojny burskiej (1899-1902) dowództwo brytyjskie zakładało concetration camps o zaostrzonych warunkach dla kobiet i dzieci swoich przeciwników − Burów (potomków holenderskich, niemieckich i francuskich kalwinistów, luteranów i hugenotów − osadników w Afryce Południowej z przełomu XVII i XVIII wieku). Zmarło w nich − wycieńczonych niedożywieniem i chorobami −…

Żelazna Lady Kopacz? (archiwalny, styczeń 2015)
Polityka / Maj 15, 2017

Jak widać PR-owcy, opiekujący się panią Ewą Kopacz − choć usilnie − to jednak na próżno próbowali, dla poprawy jej wizerunku na stanowisku premiera, stworzyć analogię między nią a Lady Margaret Thatcher, sprawującą ów urząd w Wielkiej Brytanii w latach 1979−1990. Jednakże słynna brytyjska premier, przystępując do konfrontacji z górniczymi związkami zawodowymi w 1983r., odważnie zaryzykowała byt polityczny partii i osobistą karierę dla dobra gospodarki, którą chciała uwolnić od ciężaru utrzymywania 20. nierentownych kopalń. Jak wiadomo, jej trudny plan powiódł się, a za swoją determinację i konsekwencję zyskała na zawsze przydomek „Iron Lady” (Żelazna Dama). Nasza szefowa rządu w analogicznej sytuacji − przeciwnie – nad interes ekonomiczny kraju przedłożyła politykę, czy raczej „słupkologię” doraźnego poparcia, już po kilku dniach sporu wywieszając przed związkami „białą flagę”. Za pieniądze podatników kupiła na Śląsku przedwyborczy spokój. Wbrew propagandowym próbom zrobienia z klęski sukcesu – trzeba powiedzieć wprost – w podpisanym porozumieniu z 17 stycznia br. nie osiągnięto niczego. Nikt nie osiągnął niczego! Cieszący się dziś górnicy z KWK Brzeszcze, Sośnica-Makoszowy, Piekary, Pokój − bo wymusili ograniczenie redukcji zatrudnienia − nadal przecież będą wegetować w zadłużających się kopalniach, podtrzymując na barkach synekury różnych partyjno-sitwiarskich spadochroniarzy, cieplutko lądujących w zarządach i radach nadzorczych holdingu. Aż…

11 lipca wywieś polską flagę z kirem i zapal wieczorem znicz w oknie…
Społeczeństwo / Maj 15, 2017

Akcja dla upamiętnienia ofiar ludobójstwa dokonanego w latach 1939 – 1947 na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości przez zbrodniarzy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz SS Galizien, Ukraińskiej Policji Pomocniczej i innych ukraińskich formacji kolaboracji na żołdzie Adolfa Hitlera. Wybór dnia 11 lipca nie jest przypadkowy. Jest to bowiem rocznica dnia „Krwawej Niedzieli” 11 lipca 1943 r. kiedy banderowcy, wspierani przez tzw. „siekierników”, czyli chłopów ukraińskich, uzbrojonych w siekiery, zamordowali w okrutny sposób tysiące bezbronnych Polaków modlących się w rzymskokatolickich kościołach na Wołyniu.

Z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim (film)… (10.05 2014r.)
Relacje z wydarzeń / Maj 15, 2017

Zamieszczam tutaj relację filmową ze spotkania z księdzem Isakowiczem-Zaleskim, które zorganizowałem ostatnio (28.04 br) w Ciechanowie w ramach lokalnego Klubu Tygodnika „Najwyższy Czas!”, wespół z młodymi ludźmi z organizacji „Narodowy Ciechanów”, a pod patronatem medialnym tygodnika „Extra Ciechanów”. Temat: „Stosunki polsko-ukraińskie w świetle Wołynia i Majdanu”. Na spotkanie, zorganizowane w jednej z sal audytoryjnych Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, przybyło ponad 120 osób, w tym niektórzy przedstawiciele miejscowych władz i organizacji społecznych. Na spotkanie, mimo zaproszenia, w większości nie przybyli członkowie miejscowego klubu „Gazety Polskiej” (to już drugi taki niezrozumiały „bojkot” naszych spotkań przez organizację, która notabene oficjalnie ubolewa, „że ludzie o poglądach prawicowych nie mogą się na co dzień porozumieć”…). Tymczasem zapraszam do obejrzenia nagrania z tej imprezy (w czterech częściach) oraz – jak zwykle – do skomentowania na dole.

Udało się wydobyć… (16.02 2014r.)
Relacje z wydarzeń / Maj 15, 2017

Zupełnie niedawno udało mi się wydobyć z zasobów Katolickiego Radia Ciechanów KRC 103,9 FM, nagranie wywiadu z redaktorem Stanisławem Michalkiewiczem sprzed roku, przeprowadzonego dla KRC podczas jego wizyty w Ciechanowie 11 marca (2013′), kiedy to przybył na moje osobiste zaproszenie. Na wywiad udaliśmy się tuż przed spotkaniem z mieszkańcami na temat „Polska wobec kryzysu” (relację filmową z tamtego spotkania znajdziecie także tutaj na blogu „parę tekstów dalej”…). Zaręczam, że mimo upływu czasu wywiad nadal aktualny i niczym sam bohater, jest jak dobre wino – czym starszy tym lepszy. Warto posłuchać….\

"Co zagraża Polsce?" – relacja filmowa ze spotkania (27.12 2013r.)
Relacje z wydarzeń / Maj 15, 2017

12 grudnia 2013r. w Ciechanowie, odbyło się kolejne spotkanie dyskusyjne zorganizowane przeze mnie w ramach Ciechanowskiego Klubu Tygodnika „Najwyższy Czas!”. Tym razem temat spotkania – „Co zagraża Polsce?”, a głównymi postaciami byli dr Stanisław Krajski oraz Leszek Szymowski (goszczący po raz drugi w Ciechanowie, tym razem z promocją swojej książki pt. „Seryjny samobójca”). Zamieszczam tutaj relację filmową ze spotkania (w częściach), a niżej pod nią linki do dwóch wywiadów radiowych nagranych przed spotkaniem przez dziennikarza Katolickiego Radia Ciechanów KRC 103,9 FM, Ł.Wesołowskiego: 1. Relacja filmowa (prod. K. Dziedzic) – część 1: