Patrzmy na ręce politykom i bankierom!
Gospodarka , Uncategorized / czerwiec 27, 2021

15 czerwca br. na portalu Bankier.pl ukazały się fragmenty wywiadu, udzielonego PAP przez Martę Petka-Zagajewską z Zespołu Analiz Makroekonomicznych PKO BP, na temat inflacji bazowej w Polsce w maju 2021’ (po odcięciu tzw. cen administrowanych wyniosła ona 4,4%, czyli + 0,3% w stosunku do kwietnia). Dla przypomnienia: inflacja bazowa jest miarą służącą do określania tendencji wzrostu cen w dłuższej perspektywie czasowej, stanowi podstawę do podejmowania decyzji w polityce monetarnej państwa. Nie sprawdza się w prognozach krótkoterminowych. Według twórcy tego pojęcia – Ottona Ecksteina – jest to „stopa, która wystąpiłaby na długookresowej ścieżce wzrostu gospodarki, pod warunkiem, że ścieżka ta byłaby wolna od szoków, a stan presji popytowej byłby neutralny tak, że rynki byłyby w stanie długookresowej równowagi”. W trosce o gospodarstwa domowe najczęściej śledzimy tzw. inflację CPI (obliczaną na podstawie statystycznego koszyka artykułów konsumpcyjnych, badanego przez GUS, która obecnie wg NBP wynosi 4,7%). Różnica między obiema jest z grubsza taka, że dla ustalenia inflacji bazowej odrzucamy z danych do pomiaru inflacji CPI elementy „nierynkowe” (dobra o cenach urzędowych) oraz elementy „szokowe” (dobra o najbardziej chwiejnym popycie lub/i podaży), energię i żywność. Według analityczki z PKO BP na majowy wzrost cen mogło wpłynąć kilka czynników równocześnie: nowe cenniki w „odmrażanych” po…