Moje doświadczenie życiowe każe mi z przymrużeniem oka traktować to coś, co zwykliśmy definiować jako… „demokrację”. Podpowiada mi, że jest to przede wszystkim postać chwytliwego pustosłowia w propagandzie zwalczających się stronnictw. Wzajemne oskarżenia o brak poszanowania dla „demokracji” są zazwyczaj lekką bronią na pierwsze starcie z politycznym przeciwnikiem, dopóki nie pojawi się jakiś konkret – coś ekstra z czarnej teczki a...

       O muzułmańskich imigrantach powiedziano, napisano i pokazano już wiele. Dlatego niejako bez wstępu – jak to zwykle opisującego genezę, skalę i oblicza całego zjawiska – od razu przechodzę do rzeczy. Interesującym się tym problemem, dla dopełnienia obrazu, pragnę zwrócić uwagę na – jak sądzę mniej znane – kwestie.

              Przeczytałem i klasnąłem w dłonie. Z radości – bo miło jest spotkać kogoś, kto myśli podobnie, a na dodatek – odważnie o tym pisze. Chodzi o artykuł mojego – że tak powiem – „kolegi po piórze” na łamach Tygodnika Ilustrowanego (nr 10/2017) – pana Ryszarda Małowieckiego, pt. „Myślenie o wolności”. Pozwolę sobie zacytować z fragmentu dotyczącego demonstracji zbiorowych; „Kiedyś żądano demokracji, co było pewnym dziwactwem, albowiem...

       Krew mnie zalewa! Sięgam po kolejny podręcznik z podstaw ekonomii i niemal w każdym to samo. Obojętnie – dla uczniów czy studentów – podobna, powielana brednia. Inflacja definiowana jest jako „proces wzrostu przeciętnego poziomu cen w gospodarce”. Ba – bywają i takie, które nazywają ją „zjawiskiem postępującego wzrostu cen”. Określenie „zjawisko” sugerowałoby wręcz jej naturalny i spontaniczny charakter; jako coś, co może powstawać samo...

Nim przejdę do sedna, od razu zaznaczam, że nie jestem jakimś „PO-wcem” – ani „zaKODowanym”, ani zwykłym. Nie jestem też żadnym „czerwonym”, „zielonym”, ani tym bardziej jakimś innym „nowoczesnym”. I choć pisuję akurat na łamach Tygodnika Ilustrowanego, nie jestem także „z tych od Kukiza”. Po prostu mam komfort bycia niezależnym i  bezpartyjnym.  Zatem na rzecz, nad którą teraz się pochylam, patrzę wyłącznie od strony – nazwijmy to –  racjonal...

O czymś bardzo istotnym… (04-10-2011)
Społeczeństwo / Maj 8, 2017

Tym razem postanowiłem użyczyć miejsca na swoim blogu innemu autorowi – panu Tadeuszowi Witkowskiemu, który nadesłal mi zamieszczony niżej artykuł. Są w życiu różne cele, dla których wchodzimy w przeróżne akcje i interakcje. Trzeba jednak pamiętać, że często do niegodnej roli środków sprowadzamy przy tym rzeczy godniejsze lepszej sprawy… Tomasz Ulatowski SIŁA IMPONDERABILIÓW… Tadeusz Witkowski Honor „kondotiera” Wie...

Co z tym cukrem?… (archiwalny, 02-10-2011)
Gospodarka / Maj 8, 2017

Znaczny wzrost cen cukru od początku bieżącego (2011) roku oraz pojawiające się niedobory, a nawet spontaniczne próby reglamentacji tego towaru w sklepach, wywołując u wielu konsumentów negatywne emocje, popchnęły niejednego „Kowalskiego” do wniosku o słabości wolnego rynku i potrzebie jego odgórnego „uporządkowania”. Owa naiwna wiara – o czym niejednokrotnie można się przekonać – w zbawczą moc urzędowej kontroli nad gospodarką, jest...

Ordynacje i kryzysy" – po latach… (archiwalny, 02-10-2011)
Polityka / Maj 8, 2017

Coraz częściej zderzamy się z prawdą, że w Polsce mamy do czynienia z permanentnym kryzysem politycznym dotykającym elit władzy. Brak kompetencji, brak efektywności, brak wiarygodności. Jego przyczyn należy upatrywać m.in. w złym sposobie wyłaniania reprezentantów społeczeństwa – negatywna selekcja, wady instytucjonalne… Niedawno, podczas przeglądania starych szpargałów, natknąłem się na swoją relację sprzed lat, opublikowaną w...