Kto szuka prawdy, nie powinien liczyć głosów… (Gottfried Wilhelm Leibniz)

Tło strona główna

Kategoria: Uncategorized

Moje spotkanie autorskie

18 kwietnia 2024r. w warszawskiej księgarni Multibook przy ul. Dymińskiej 4 odbyło się moje spotkanie autorskie poświęcone najnowszej książce pt.”Etatyzm i podobne zarazy”.

NBP był i będzie polityczny

Straszą „myślozbrodnią”? Komuś w NBP puściły emocje

Wywiad na kanale Nam Zależy – emisja 2.06 2023r.

Pociąg czy mrowisko?

Krzysztof Dzierżawski[1], ekspert Centrum Adama Smitha, w artykule pt. Władcy mrówek albo niemiecka lokomotywa[2] z 2002r. dla gazety Życie, opisał dwa sposoby zwyczajowego postrzegania gospodarki przez obywateli.

Pierwszy oparty jest na modelu mechanicznym, według którego gospodarka jest czymś w rodzaju układu współpracujących ze sobą kół zębatych, wprawianych w ruch za pomocą koła zamachowego. Znaczna część osób woli jednak porównywać ją do składu wagonów – najlepiej jeszcze precyzyjnie uporządkowanego – ciągniętego przez lokomotywę. Za taką „lokomotywę gospodarczą” zazwyczaj uważa się budownictwo, ale niekiedy też zjawiska takie jak „popyt wewnętrzny” lub „popyt zewnętrzny” – dla przeciętnego człowieka nieokreślone.

Trzeba dobrze zrozumieć to, czego doświadczamy

Zostałem zaproszony na rozmowę z Wojciechem Sirykiem na kanale Nam Zależy (8 listopada 2022r.). Zapraszam do wysłuchania.

Odpowiadałem na pytania widzów

Dzisiaj odpowiadałem na pytania i komentarze widzów poprzedniego odcinka. Tym razem było o tym, że puka do nas znowu pan Balcerowicz, o tym, czym się różni społeczna gospodarka rynkowa od normalnej, o wykształceniu M. Morawieckiego i o cynizmie polityków, o tym, że ludzie mogą zgodnie koegzystować dopóki politycy nie mają jakiegoś interesu do ugrania itp.

Za jedno „Glapy” bronię…

Prezes Narodowego Banku Polskiego w niemal każdym z ostatnich wystąpień zastrzega, że rosnąca w kraju inflacja ma przyczyny zewnętrzne, czyli niezależne od woli i postępowania rządzących. Warto przypomnieć, że jako takie zwykło się wskazywać głównie rosnące ceny importowanych surowców, podrażające rodzimą produkcję. Zwłaszcza cenę ropy naftowej, podbijającą koszty transportu wszelkich materiałów i towarów do miejsc ich ostatecznego wykorzystania. Istotnie – od kwietnia 2020r. rynkowa wartość ropy rosła (z 19,65 dol. za baryłkę do ponad 80. obecnie). Nie bez wpływu na gospodarkę i poziom życia pozostaje także podnoszenie kosztów zużywanej energii w ramach tzw. ETS – unijnego systemu obrotu prawami do emisji CO2, którego wytwarzamy relatywnie dużo. Drugą presją, zwyczajowo podawaną jako obiektywny czynnik inflacji cenowej, są wielkie klęski żywiołowe, drastycznie zmniejszające podaż dóbr w stosunku do krążącego pieniądza. Do takich zaliczana jest towarzysząca nam już drugi rok pandemia, przy której poprzez tzw. lockdowny bardzo poważnie zredukowano aktywność wielu branż. (Chociaż z drugiej strony – to przecież nie wirus Sars Cov-2 podejmował drastyczne decyzje gospodarcze…) Jednak, zarówno szef NBP, jak też rządzący politycy, a w ślad za nimi mainstreamowe media, usilnie pomijają to, co najistotniejsze – rolę prowadzonej od lat polityki społeczno-gospodarczej (politycznie motywowanego rozdawnictwa) w połączeniu z monetarną.

Zabawy kalkulatorem. Chore składki zdrowotne

(„Redystrybucja dochodów jest zwykłym złodziejstwem i nie można jej pogodzić z żadną moralnością” – powiedział Leonard Liggio – Prezes Mont Pelerin Society)

Ponieważ ostatnio moje zdrowie zazdrośnie zaczęło przypominać mi o swoich prawach, postanowiłem odwiedzić lekarza rodzinnego i chociaż ogólnie się przebadać. Wizyta jak najbardziej wskazana, choćby ze względów towarzyskich, bo widujemy się średnio raz na dwa lata i tylko przez chwilę – tyle, co na wypisanie L-4 w związku z przeziębieniem. Składkę zdrowotną płacę niewąską. Pan doktor, przy podpisywaniu kontraktu z NFZ-tem, na początku każdego roku z góry otrzymuje z niej też wcale niemały połeć. Pomyślałem zatem, że czas ją chociaż marginalnie wykorzystać.

Co z tym paliwem?…

Podczas jednej ze swoich konferencji prasowych w sierpniu br., Donald Tusk – znajdując się pod presją żądań obniżki akcyzy na benzynę i olej napędowy – oświadczył, że posunięcie to i tak nie wywołałoby spadku cen paliw, a jedynie zwiększyłoby zyski właścicieli stacji. Premier dalej nie uzasadnił swojej opinii, a przynajmniej wyjaśnienie takie nie zostało opublikowane w mediach.

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén